Ceny reklamowe

calculator-paperclip-pen-office-66862

Ceny reklamowe czy fabryczne wydają się, względnie są dla klienteli cenami okazyjnymi. Często kupiec ma sposobność zaofiarowania swej klienteli także ze swej strony cen okazyjnych, tj. niższych od cen zazwyczaj stosowanych dla tych artykułów. Okazje dla zaofiarowania niższych cen od normalnych mogą być różne.

Ponieważ ogłaszanie i ustanawianie cen jest jednym ze sposobów reklamy, zazwyczaj więc udzielane przy tej okazji zniżki wyrównywane są w inny sposób. Np. ogłaszanie białych tygodni w pewnych okresach dla wzmożenia sprzedaży płócien połączone jest zazwyczaj z generalną zniżką cen na te towary, a drogą propagandy równocześnie zwiększa się obrót, który wyrównuje różnicę zarobku kupca, jaka powstała przez obniżenie cen.

Liczne są wypadki rozsprzedawania artykułów klienteli po cenach okazyjnych. A więc są okazje posezonowe, wyprzedaże inwentarzowe, tygodnie propagandowe itp. Na przykład urządzane w dziale księgarskim czasowe wyprzedaże w okresie „taniej książki” mają na celu propagowanie czytelnictwa. Równocześnie księgarze wydają specjalne spisy książek, które zawierają: wykazy wydawnictw przeznaczonych do sprzedaży po obniżonych cenach, ich ceny normalne oraz zniżone. Aby propaganda czytelnictwa przyniosła zamierzony skutek, wskazane jest stosowanie obniżek dla takich książek, które rzeczywiście mogą zyskać znaczny zbyt, a równocześnie wpłyną na wzrost zainteresowania czytelnictwem w społeczeństwie.

Tak więc ceny wykalkulowane przez kupca są często cenami raczej orientacyjnymi, podczas gdy artykuły sprzedaje się faktycznie po cenach rynkowych, a w różnych wypadkach stosuje się zniżki, jakie zmierzają do rozreklamowania artykułu czy też firmy lub wreszcie pozyskania tą drogą dobrych odbiorców. Stąd więc widać, iż ceny towarów mogą ulegać z różnych przyczyn wahaniom, czyli w tym znaczeniu są zmienne. Ale zmienność cen spotyka się niekiedy także w innym kierunku. Mianowicie dawniej sądzono, że należy ustalić wysokie ceny zasadnicze, a cenę sprzedaży ustali się dopiero w każdym wypadku drogą „wytargowania się” z klientem. Stanowisko takie jest niesłuszne, albowiem klient nigdy nie jest pewien, czy nie przepłacił kupionego przez siebie artykułu. Czasami jest zadowolony z „taniego kupna”, tj. uzyskania przez siebie znacznej zniżki w porównaniu z ceną podaną początkowo przez kupca. Skoro jednak dowie się, iż ktoś ze znajomych nabył taki towar jeszcze taniej, będzie unikał sklepu, „w którym go oszukano”.

Powiązane